Jak stracić głos w wyborach

wybory

Gdybym jakimś cudem zapomniał o nadchodzących wyborach, na pewno przypomnieliby mi o nich dawni znajomi. Dlaczego? Nagle odnawiają kontakt. Po miesiącach/latach ciszy (wyborczej), znów się odzywają, prosząc o pomoc, wsparcie i poparcie. Jak się odzywają? Masowym esemesem, mailem, hurtową wiadomością na komunikatorze. I zastanawiam się – co sobie myślą? Że znów jesteśmy dobrymi znajomymi, że się znów lubimy, że przeczytam smsa, pobiegnę do urny i na karcie wyborczej ich skreślę. Już ich skreśliłem. Nie musiałem czekać do wyborów.

Panowie, na przyszłość, trochę wysiłku – sięgnąć po telefon, nie bać się, nie wstydzić się, zadzwonić. Śmiało! Z pomyślunkiem i z taktem.

Dodaj komentarz