Tough area - Nylor Road Station

Pierwsza wizyta w Stanach mogła być jednocześnie ostatnią. Z dwóch powodów. Raz - mógłbym już nie wrócić, bo - co tu dużo mówić - spodobało mi się bardzo. Dwa - mógłbym już nie wrócić, bo tam, gdzie pojechałem ostatniego dnia - Anacostia (przedmieścia Waszyngtonu) - takich białasów jak ja “bierze sie na warsztat”. “Tough area” - powiedziała mi pasażerka metra, kiedy zapytałem o Nylor Road Station. “It’s not that I want to scare you… but it’s not very safe”. A to mailowy komentarz kolegi z Waszyngtonu: What you did was indeed truly dangerous. Just this week, an Australian tourist was mugged, amongst many others. Though, it can be exhilarating to able to make it through something like that safely! Once, I accompanied a friend to claim his car (which had been towed) in a tough area of Baltimore–in general, my stay there involved a few instances involving a bit of danger, but I lived to tell the tale…

Byłem w DC tylko 10 dni, ale wrażeń i obserwacji strasznie dużo. Może poźniej coś napiszę.

Odpowiedzi: 2 do “Tough area - Nylor Road Station”

  1. gandalf mówi:

    Opisz, opisz ;)

  2. Mońko mówi:

    jeszcze wroce do tematu, a jak nie - to przypomnij mi!

Napisz odpowiedź